Facebook

Nikola Tesla - Artykuły

Nowe Rewelacyjne Źródło Energii Elektrycznej - Podwodna Elektrownia

HYDRO ELEKTRO GENERATOR ( HEG ) . Jest to urządzenie o wysokości ok. 8 m, średnicy ok. 1.5 m i ciężarze prawie 10 T, zainstalowane w jednej obudowie i umieszczone w zbiorniku wodnym ( obojętnie, jakim) na głębokości min 21m. Podstawą tego wynalazku jest wykorzystanie ciśnienia wody na głębokości posadowienia. Wytworzony ciśnieniem głębinowym strumień wody, napędza turbinę wodna, która podłączona jest do elektrogeneratora wytwarzającego energie o bardzo wysokiej mocy.

Przepływ wody przez urządzenie jest w systemie zamkniętym, jeden raz umieszczone HEG w wodzie pozwala pozostawić go w reżimie ciągłej pracy na okres min. 12 – 15 lat bez wykorzystania żadnego innego, dodatkowego źródła zasilania, paliwa czy napędu. Sekretem tego patentu jest wynaleziony prawie 200 lat temu tzw. "taran wodny" ("ram-pump") mechanizm wykorzystujący ciśnienie strumienia wodo do napędzenia turbiny oraz jednoczesnego zamknięcia obiegu wody, tworząc tym samym podciśnienie wewnątrz cylindra, który ponownie rozpędza turbinę oczywiście "taran wodny" został zmodyfikowany wsawiony został nowy zawór co pozwoliło osiągnąć stałe ciśnienie wody podawanej na turbinę . Jeden HEG w zależności od głębokości posadowienia go w wodzie, wytwarza energie ( prąd zmienny) o mocy 500 – 1.000 kW.

Jednym z najważniejszych walorów tego wynalazku jest możliwość dowolnej konfiguracji ilości HEG montowanych jako jedna elektrownia w przygotowanym do tego, szczelnym basenie o wymiarach 20 x 40m o głębokości 21 m, mieści sie elektrownia o wyjściowej mocy 100 MW


ARTYKUŁ JEST WSTĘPNĄ INFORMACJĄ DLA INWESTORÓW STRATEGICZNYCH KAPITAŁOWYCH !!!!!!!!!!!!!!
URZĄDZENIE NA ETAPIE PRZYGOTOWANIA SERYJNEJ PRODUKCJI !!!!!!!!!!
Masz ochotę przyłącz się do naszej grupy.Bądź raz w życiu jednym z pierwszych

POLECAMY ARTYKUŁ W DZIALE PUBLICYSTYKA WYJAŚNIAJĄCY DZIAŁANIE HYDRO-ELEKTRO-GENERATORA (HEG)





Szczegółowe informacje:
Przedstawiciel na teren Polski
Adam Voran 0-791-48-48-29 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Sprawy techniczne i technologiczne
Antoni Dziuban tel0-607-03-94-48 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Od próżni przez grawitację do ...tarana , czyli jak uwolnić moc?
Spis treści:
1. Czym jesteś próżnio, odwieczna nicości?
2. Energia próżni
3. Wielka Unifikacja
4. Wszystko jest zmienne
5. Manipulacja energią próżni i grawitacji jest możliwa?
6. Energia próżni oddziałuje na świat atomowy
7. Zmienność masy ciała jest faktem
8. Zastosowanie teorii w praktyce – Taran Hydrauliczny
9. Polecana literatura i strony internetowe

Autor:
Antoni Dziuban
Piotr Piątek Rzeszów, lipiec 2007


Od próżni przez grawitację do ... tarana , czyli jak uwolnić moc?

1. Czym jesteś próżnio, odwieczna nicości?

Istnieje czy nie istnieje? Jest bytem czy też niebytem? - oto jest pytanie. Próżnia, pusta przestrzeń zawsze stanowiła przedmiot polemik filozoficznych. Dyskusja o próżni zdaje się być dyskusją o niczym, jednakże warto o tej nicości trochę pomyśleć bo jest ona transcendentna. Każdy z nas boi się myśleć o nicości ponieważ niepokoi ona nas samotnością. Zwykle jest tak, że to czego jeszcze dobrze nie rozumiemy przyprawia nas o zawrót głowy
i powoduje strach. Podobnie jest z myśleniem o nicości, o próżni. Drodzy czytelnicy zamknijcie oczy i pomyślcie przez chwilę, że oprócz was samych nie ma nic, nie ma materii
i nie ma światła - wisicie w pustej i ciemnej przestrzeni. Rozkoszujcie się przez chwilę tym stanem. Teraz pomyślcie, że ta pusta przestrzeń wraz z wami znika - nie ma już nic... nawet nicości. Czy zauważyliście już, że wasz umysł broni się przed takim myśleniem, nie dopuszcza świadomości niebytu. Ten prosty eksperyment psychologiczny powinien was uświadomić, że w sposób naturalny odrzucamy istnienie próżni lub nicości. Co więcej pełnię cech próżnia osiąga podczas jej zewnętrznej obserwacji. Również natura świata w jakim żyjemy odrzuca próżnię. Próżnia jest przestrzenią zbyt idealną. Jej idealność polega na tym, że jest symetryczna i niezależna od czasu. Żaden punkt i żaden kierunek nie jest w niej wyróżniony. Skoro tak, to przemieszczenie w niej pojedynczego bytu nie może być zauważone, ponieważ nie można w niej wyróżnić widocznego punktu odniesienia. Nie może być przeto zauważony w niej ruch. Podobnie zatrzymanie ciała w idealnej próżni nie byłoby możliwe, ze względu na równoprawność jej punktów składowych - wszystkie punkty tej przestrzeni albo będą punktami oporu i obiekt pozostanie w spoczynku albo będą punktami przejścia i obiekt tylko przez nie przemknie, nigdy się nie zatrzymując. Mówiąc o punktach nie mam na myśli obiektów rzeczywistych, lecz tylko matematyczne, czysto abstrakcyjne bezwymiarowe twory, które pomagają opisać cechy próżni. Gdyby miały cechy bytów, próżnia nie byłaby już wtedy idealna. W przypadku dwu ciał zanurzonych w próżni rozpoczęcie ruchu jednego względem drugiego powinno zatem przebiegać na dowolną odległość w sposób dowolnie szybki, nawet natychmiastowy. Wynika to w sposób naturalny
z niczym nieograniczonej własności ruchu. Skoro idealna próżnia nie posiada w sobie wyróżnionych bytów posiadających cechy oporu przeciwko ruchowi, a takich mieć nie może, bo jest idealną pustką, wówczas przyrost prędkości nie może wiązać się z jakimś oporem. Oczywiście rozważanie to ma sens wtedy, gdy nie dokonujemy powiązania ruchu
z biegnącym czasem. czas jest tu niezależnym bytem w którym rozpatrujemy próżnię. Gdyby taka zależność istniała próżnia uzyskałaby byt oporu przeciw przyrostowi prędkości i byłby nią właśnie czas a jego upływ zatraciłby liniowy charakter. Tak więc rozpatrywanie ruchu wiąże się z przypisaniem idealnej próżni czasu, w którym jest określona. Czas jest od niej niezależny. Taka próżnia nabiera charakteru czysto matematycznego. Staje się obcą naszej dobrze znanej próżni fizycznej, w której dominuje bezwładność. W próżni idealnej, symetrycznej zachodzenie czegokolwiek nie wymaga energii czy wykonania pracy lecz tylko możliwości kreatywnych. Mechanizmy kreacji mogłyby być zwyczajnie opisane sposobem postępowania, wzorem lub tylko podawać ostateczny wynik odpowiadający aktowi woli. Przyczyna powiązana byłaby bezpośrednio ze skutkiem i to w sposób natychmiastowy.




2. Energia próżni


Jeżeli zabierze się z pewnego obszaru przestrzeni wszystkie atomy i cząsteczki oraz nie dopuści się do niej promieniowania elektromagnetycznego, to otrzyma się część przestrzeni podobnej do kosmicznej, gdzie temperatura równa jest zeru bezwzględnemu (-273,3). Zdawałoby się, że taka pustka jest idealna, jednakże bliższe spojrzenie na nią zmienia nasze złudne wyobrażenia o idealności. Próżnia w istocie dalej wypełniona jest niewyobrażalną liczbą różnorodnych cząsteczek i promieniowania elektromagnetycznego, które z natury swojej są nieekranowalne i dla większości przyrządów technicznych nieuchwytne lub innymi słowy przeźroczyste. I choć przestrzeń ta jest przez nie widziana jako pusta i zimna, to jednak stanowi ona wrzątek i ruch jakiego nie jesteśmy w stanie objąć nawet naszą wyobraźnią. Bo przestrzeń w której żyjemy ma strukturę złożoną ze specyficznej formy energii - energii kwantów - która wraz z materią ją współtworzy. Teoria kwantowej próżni i kwantowej przestrzeni pojawiła się wraz z odkryciem w 1911r przez Maxa Plancka kwantów energii, czyli najmniejszych, niepodzielnych części energii - fotonów, które mogą istnieć nieskończenie długo w przestrzeni oraz określać atomy tworzące materię. Ciągła w czasie
i przestrzeni energia została przez Plancka i Einsteina rozdrobniona na podstawowe kwantowe składniki i żeby nie zatraciła swoich falowych własności fizycy każdej drobinie przypisali swoistą częstotliwość fali n, a jej jednostkową energię wyliczali mnożąc częstotliwość dodatkowo przez stałą h: tj.

 

Wyznaczona eksperymentalnie stała h nazwana została później stałą Plancka i stała się podstawą nowoczesnej fizyki kwantowej zajmującej się aspektami wymiany energii
i oddziaływań pomiędzy cząstkami elementarnymi i atomami na poziomie mikroświata. Opis próżni uzyskał podstawowy fundament - kwant energii. Szybko pojawiły się prace Einsteina-Sterna w których przypuszczali istnienie kosmicznego źródła elektromagnetycznego promieniowania energii. Brakowało jednak praktycznych potwierdzeń. Pierwsze pojawiło się w 1925r. gdy amerykański chemik i eksperymentator Robert Mulliken analizując długość fal spektralnych tlenku boru odkrył drobne przesunięcia ich długości względem teoretycznie obliczonych pozycji, które jak się później okazało wynikały z oddziaływania energii próżni na elektrony przeskakujące orbity w tych atomach. Skąd brała się ta dodatkowa energia? Odpowiedź pozostawała jeszcze w sferze spekulacji teoretycznych i jak wnioskował Nernst ta energia musi pochodzić z domniemanego kosmicznego źródła. Do 1916r teoria kwantowej próżni została rozbudowana przez Walthera Nernsta. Niebawem źródło miało się pojawić.

 

W 1927 roku Heisenberg odkrył zasadę, nazywaną potem zasadą nieoznaczoności. Stwierdza ona, że w przypadku cząstek o rozmiarach porównywalnych lub mniejszych od średnicy atomu, niemożliwe jest jednoczesne, dokładne ustalenie ich położenia i pędu, przy czym iloczyn błędu (a dokładniej nieokreśloności) pomiarów położenia oraz pędu nie może być mniejszy niż stała Plancka. Istnieje też zależność dla energii i czasu – ilość energii jaką może pożyczyć wirtualna cząsteczka jest odwrotnie proporcjonalna do czasu jej życia. Im więcej jej otrzyma z próżni podczas powstawania, tym krócej żyje a w przeciwnym wypadku im mniej jej otrzyma tym dłużej żyje. Po dokonaniu odkrycia Heisenberg miał wypowiedzieć następującą myśl: „Miałem uczucie, że patrzę przez powierzchnię zjawisk atomowych na leżące pod nią podłoże o zadziwiającej wewnętrznej urodzie... „.

 

Z równań kwantowych szybko uzyskano informację, że dowolny oscylator kwantowy, czyli elektromagnetyczny układ drgający na poziomie atomowym musi mieć minimalną energię. Dotyczy to również każdego oscylatora zawartego w fizycznej przestrzeni, również w próżni. Co miałoby tworzyć te oscylatory? Odpowiedź przyszła szybko. W 1928r Paul Dirac wywnioskował ze swoich równań falowych opisujących elektron, że musi istnieć jeszcze cząstka podobna do elektronu ale o znaku przeciwnym. I już w 1932r Carl Anderson podczas badań nad promieniowaniem kosmicznym zauważył w komorze mgłowej ślady nieznanych dotychczas cząstek elementarnych. Anderson prawidłowo zinterpretował je jako ślady cząsteczek o takiej samej masie jak elektron ale o odwrotnym ładunku elektrycznym.
W dalszych eksperymentach uzyskał bezpośredni dowód na istnienie pozytronów bombardując różne materiały promieniowaniem gamma otrzymanym z rozpadu ThC. Były już dwie cząstki, które można było użyć do budowy oscylatora próżni. To były kolejne przełomowe lata. Statycznej próżni, tej odwiecznej nicości nadano ruch. Wypełniona została nieustannie powstającymi na krótki interwał czasu i znikającymi parami cząstek-antycząstek: elektron-pozytron a także innymi rodzajami energii. Taki stan próżni utożsamiany jest
z wrzeniem przestrzeni, w której podobnie jak bańki wrzątku w wodzie, pojawiają się i znikają wirtualne cząsteczki i antycząsteczki elektron-pozytron. Takie wrzenie próżni nazywane jest fluktuacją pola próżni. Ponieważ w każdej chwili stale istnieje w dowolnie wybranym obszarze przestrzeni pewna stała ilość wirtualnych cząsteczek, to oznacza, że próżnia ma pewną niezerową gęstość energii. Podobnie jak fale na morzu posiadają energię, która może wywrócić statek lub napędzić elektrownię również fale wrzątku próżni posiadają energię. Zerowy Punkt Pola (ZPF) takie określenie przyjęto dla energii powstającej w każdym punkcie naszej fizycznej przestrzeni - istnieje nawet w temperaturze zera bezwzględnego. Wyjaśnienie tego czym jest ZPF można przedstawić także sięgając do analogii oscylatora, jakim jest np. wahadło matematyczne. Raz poruszone waha się i dopóki nie dostarczasz mu dalej energii wahanie powoli ustaje w wyniku tarcia. Inaczej rzecz się ma w rzeczywistych kwantowych warunkach - relacja niepewności Heisenberga zakazuje kwantowemu wahadłu całkowicie się zatrzymać. Zgodnie z kwantowymi prawami istnieje minimalna energia, której nie można zabrać. Podobnie jak to wahadło, światło i inne formy promieniowania elektromagnetycznego składają się z oscylacji - w tym przypadku z oscylacji elektrycznego
i magnetycznego pola. Każdy kierunek, każda częstotliwość i każda polaryzacja określają istniejące w przestrzeni pole elektromagnetyczne, toteż zgodnie z relacją niepewności Heisenberga musi ono posiadać minimum energii. Dodając teraz te wszystkie „mody pola” (fale stojące) o „niezerowym” stanie energii uzyskuje się Elektromagnetyczny Zerowy Punkt Pola (ZPF) lub w skrócie Elektromagnetyczną Próżnię. ZPF jest więc niczym innym jak falą elektromagnetyczną lub swego rodzaju formą światła istniejącą stale w próżni w postaci krótkich błysków. Dlatego ZPF jest niczym innym jak dziewiętnastowieczną koncepcją eteru w nowym, kwantowym ujęciu.

 

Rzeczywiste przejawy energii próżni zostały bezpośrednio zaobserwowane i opisane
przez Willisa Lamba i Roberta Retheforda dopiero w 1947r po przeprowadzeniu słynnych eksperymentów z wodorem. Analiza linii spektralnych wodoru przy użyciu nowoczesnych na owe czasy mikrofalowych technik radarowych pozwoliła zaobserwować przesunięcia linii widma. Wynik tego przesunięcia był oczywisty - elektrony w wyniku zewnętrznego oddziaływania uzyskują lub tracą energię w ich ruchu orbitalnym. Lamb stwierdził, że posiada teraz dowód na to że obecna w naszym rozumieniu próżnia nie istnieje i powinna raczej nazywać się pełną przestrzenią. Rok później bo w 1948r zaobserwowany przez holenderskiego fizyka B.G. Casimira efekt oddziaływania energii próżni na materię wzmocnił fizyków w przekonaniu o słuszności nowego poglądu na próżnię. Efekt Casimira oprócz teorii dostarczył fizycznych danych o sile i energii występującej pomiędzy dwoma przyciągającymi się neutralnymi elektrycznie płytkami, znajdującymi się w izolowanej od otoczenia komorze próżniowej z której wypompowano wszystkie atomy i cząsteczki. Stało się to jednak dopiero w 1998r. po precyzyjnie przeprowadzonych pomiarach.

 

Od momentu odkrycia efektu Casimira dalsze badania energii próżni nabrały rozmachu na wszystkich frontach nauki.


Doniesienie prasowe z 2007r.

Fizycy z Laboratoriów Bella Lucent Technologies zajmującymi się systemami mikroelektromechanicznymi (MEMS), czyli miniaturowymi układami, skonstruowali mikroskopijną huśtawkę poruszającą się pod wpływem sił kwantowych Casimira. Mikroskopijna huśtawka bazuje na wiedzy o systemach mikroelektromechanicznych
i zjawiskach kwantowych. Naukowcy wykazali, że siła Casimira może zostać wykorzystana do wychylania elektromechanicznej mikrohuśtawki zbudowanej
z metalizowanej płytki zawieszonej na zawiasach równolegle do powierzchni krzemowego chipu. Tuż nad huśtawkę opuścili wiszącą na drucie pozłacaną kulę. Układ taki uzyskał cechy zbliżone do układu dwóch równoległych płytek
i zgodnie z przewidywaniami teorii Casimira huśtawka wykonuje pracę. Eksperyment dowiódł, że energia próżni może zostać wykorzystana w urządzeniach technicznych do poprawy ich parametrów pracy. Można zatem konstruować urządzenia mikroelektromechaniczne czulsze niż obecnie znane, bazując na oddziaływaniu energii próżni. Zjawiska mechaniki kwantowej odgrywają istotną rolę w systemach mikroelektromechanicznych, w których odległość między poszczególnymi elementami mierzy się w nanometrach.

3. Wielka Unifikacja

Obserwacje sił w Naturze prowadzą do wniosku, że natura próżni wykazuje daleko idącą symetrię i domyślamy się, że w rzeczywistości nie powinny istnieć cztery podstawowe oddziaływania: słabe, elektromagnetyczne, silne i grawitacyjne ale tylko jedno. Zaawansowane standardowe modele fizyczne mówią o sprzężeniu trzech pierwszych w jedno oddziaływanie. Oddziaływanie grawitacyjne nie jest jeszcze włączone do tych modeli dlatego, że nie dostarczono dostatecznych danych doświadczalnych o rzeczywistych przejawach działania jej mechanizmów w Naturze. Istnieje za to gamma prostszych modeli sprzęgających tylko oddziaływanie elektromagnetyczne z grawitacyjnym. Mają one jednak wadę, ponieważ są trudne do sprzężenia ze wspomnianymi modelami standardowymi
a niejednokrotnie je burzą. Do ich zalet można zaliczyć pewne szczególne ich przewidywania, które są potwierdzane doświadczalnie.

 

Cząstki elementarne komunikują się ze sobą poprzez próżnię i swoją masę nabywają przez oddziaływanie z nią. Masa nie jest ich fundamentalną własnością. Natura próżni przenosi oddziaływania silne, słabe, elektromagnetyczne i grawitacyjne. „Silnie” oddziałują kwarki,
a dokładnie bariony, zaś przemianami β rządzi oddziaływanie „słabe”. Nośnikami oddziaływania „silnego” są gluon-y a „słabego” – bozon-y W+, W–, Z0. Oddziaływanie elektromagnetyczne występuje pomiędzy ładunkami elektrycznymi a ich nośnikami są jak wiemy fotony. Dla tajemniczego oddziaływania grawitacyjnego przewiduje się, że jej nośnikiem są „grawitony.

 

Dlaczego mamy z grawitacją 4 oddziaływania, różniące się „siłą”? Istnieją eksperymentalne dane z których wnioskuje się, że różnica mocy oddziaływań silnych, słabych
i elektromagnetycznych zmniejsza się, gdy przechodzimy do coraz wyższych energii. Badania teoretyczne sugerują, że można oczekiwać unifikacji tych trzech oddziaływań dopiero dla bardzo wysokich energii, tj. powyżej 2·1016 GeV. Tak duża energia odpowiada temperaturze równowagi termicznej około 1029 K. Unifikacji wszystkich 4 oddziaływań uczeni spodziewają się dopiero przy energii Plancka 1019 GeV. Wspomniana na początku zunifikowana siła rozpadła się w miarę oziębiania się próżni wszechświata po Wielkim Wybuchu na 3
(a z grawitacją na 4) oddziaływania. Przy niższej temperaturze (tj niższej energii) nastąpiło spontaniczne złamanie symetrii w tzw. zespole pól Higgsa. Załamanie to nadało właśnie masy i bezwładność wszystkim znanym dzisiaj cząstkom elementarnym i nośnikom oddziaływań: silnego, elektromagnetycznego i słabego. Pole Higgsa pierwotnie wprowadzono do powiązania oddziaływań elektro-słabych i pochodzi od nazwiska brytyjskiego fizyka Petera W. Higgsa. Pole Higgsa składa się z cząstek Higgsa. Cząstki te przenoszą oddziaływanie
z polem, a to oznacza, że są kwantem tego pola. Cząstki elementarne uzyskują masę poprzez oddziaływanie z polem Higgsa, niezależnie od położenia i kierunku ich ruchu.


Wydaje się więc, że Natura odrzuca idealną symetrię praw przyrody poprzez odrzucenie istnienia idealnej, symetrycznej i niczym nie wypełnionej próżni. Hipoteza ta została potwierdzona doświadczalnie przez fizyków w wielu precyzyjnych eksperymentach.
4. Wszystko jest zmienne

Wraz z odkryciem efektu Casimira i oddziaływania energii próżni na obiekty materialne po raz pierwszy pojawiła się niezwykle interesująca możliwość - przełamanie bariery prędkości światła. W otaczającym nas świecie światło poruszając się przez pustą przestrzeń jest spowalniane przez interakcje z niewidocznymi falami materii wytworzonymi przez fluktuacje próżni. Fotony światła są stale pochłaniane i wypromieniowywane przez pary elektron-pozytron. W przypadku przestrzeni ograniczonej płytkami Cashimira fluktuacje te są mniejsze, co sprawia, że światło napotyka na mniejszą ilość przeszkód na swej drodze przez co szybciej porusza się w przestrzeni. W 1990r fizyk K. Scharnhorst z Universytetu Alexandra von Humboldta w Berlinie opublikował obliczenia pokazujące, że musi nastąpić bardzo nieznaczny wzrost prędkości światła pomiędzy płytkami (Scharnhorst, K. Physics Letters B236: 354 (1990)).

 

Wiemy, że prędkość światła można zapisać następującym wzorem:




Widzimy, że prędkość jest proporcjonalna do odwrotności parametrów przenikalności próżni:






Ale dobrze wiemy, że energia elektromagnetyczna U w próżni jest proporcjonalna odpowiednio do jej przenikalności elektrycznej i magnetycznej:

 


tzn.

 

 

Prędkość światła c w próżni jest więc proporcjonalne do czynnika 1/U :

 

c ~ 1/U

 

Lub też dosłownie - c jest odwrotnie proporcjonalne do energii próżni U.



Jak widać z przytoczonego wyżej rozumowania, prędkość światła zależy od fluktuacji energii próżni. To zjawisko stwarza niebywałe konsekwencje fizyczne, które mogą odbić się
w samej strukturze atomów i może mieć wpływ na zmianę większości praw fizyki. Bo przecież jak wiemy od stabilności prędkości światła zależy większość praw fizyki.

 

Rola wirtualnych cząstek próżni, podobnie jak atomów w ciałach materialnych determinuje przenikalność dielektryczną próżni. Jak wiemy, światło propagowane przez materiał jest absorbowane, ale atomy pozostają w stanie wzbudzonym tylko krótki interwał czasu, zanim nastąpi ponowna re-emisja światła. Absorpcja i re-emisja opisana jest indeksem refrakcji materiału, co jak dobrze wiemy mówi o spowolnieniu biegu światła... Próżnia jest
z pewnością bardziej zadziwiającym i niezwykłym obiektem. Jak bardzo wartość prędkości światła jest nią zdeterminowana powinno się dokładnie sprawdzić na polu eksperymentalnych badań i teoretycznych rozważań.



5. Manipulacja energią próżni i grawitacji jest możliwa ?

Efekt Cashimira to jedna z kilku realnych możliwości zmiany prędkości światła.
W przyszłości możliwe stanie się wykonanie układu komór czasowych do kreacji bąbla czasoprzestrzennego. W bąblu fluktuacje pola próżni mają wartość mniejszą niż w otaczającej nas przestrzeni. Mówimy w takim przypadku o tzw. ujemnej energii. Ujemna energia sprawia, że pomniejszone interakcje energii pola próżni na materię umożliwiają osiągnięcie dylatacji czasu w komorze, a dokładnie przyspieszenie jego biegu. Zauważcie co pisałem o próżni na początku tego artykułu - w idealnej próżni nie ma żadnych bytów - jest symetryczna pod każdym względem, dlatego wszelkie oddziaływania przebiegałyby w niej bez udziału masy
i bezwładności.

 

W jaki sposób możemy oddziaływać na grawitację? Przyjrzyjmy się następującym wywodom.

 


Jak wiemy, siła grawitacji dana jest wzorem Newtona i zależna jest od stałej grawitacji G i od wielkości poszczególnych mas M i m biorących udział w oddziaływaniu.




Stała grawitacji G wraz z prędkością światła c zależą od własności geometrycznych pola energii próżni i jej gęstości energii U, tj od parametru tzw. a-węzła:



W warunkach normalnych wartość ta wynosi ok. a=7.070723

 


Można za jej pomocą wyliczyć stałą grawitacji G oraz prędkość światła c, korzystając
z poniższych wzorów:



Ze wzorów powyższych wynika, że przyrost gęstości energii próżni U powoduje spadek
prędkości światła c i jednoczesny wzrost wartości stałej grawitacji G. W tym przypadku łatwiej przenoszą się przez próżnię oddziaływania bezwładnościowe i grawitacyjne. Gęste fluktuacje próżni powiększają bezwładność ciał. Siła grawitacji rośnie proporcjonalnie do przyrostu stałej grawitacji G a to sprawia, że ciała przyciągają się silniej. Światło napotyka na swojej drodze więcej przeszkód w postaci wirtualnych par elektron-pozytron i jego prędkość maleje. Podobne rozważnie można przeprowadzić na podstawie innej zależności na siłę
oddziaływania Newtonowskiego.

 

Siła grawitacyjna Newtona F w ujęciu kwantowym może być wyrażona wzorem:







gdzie: - gęstość Plancka kwantowej próżni

- czas Plancka

 

Siła grawitacyjna postrzegana jest teraz jako zaburzenie gęstości i ciśnienia kwantowej próżni znajdującej się pomiędzy oddziałującymi ciałami. Oddziałując na energię próżni oddziałujemy równocześnie na grawitację i podobnie na odwrót. Energia próżni wiąże się więc z energią grawitacji. Sprawdzenie tego efektu nie jest trudne. Podczas zaćmienia Słońca przez Księżyc następuje w przestrzeni pomiędzy Ziemią a Księżycem spadek fluktuacji energii próżni U, ze względu na brak energii fal elektromagnetycznych przychodzących ze Słońca. Zgodnie z tym co napisałem wyżej, spada wartość stałej G, a to powoduje zmniejszone przyciąganie Ziemi i Księżyca, co skutkuje lokalnym spadkiem pionowej składowej przyciągania grawitacyjnego na powierzchni Ziemi.



A oto doniesienie prasowe z 2000r.

„...W jednym z najbardziej prestiżowych czasopism fizycznych The Physical Review ukazała się praca sześciu uczonych chińskich z wynikami pomiarów natężenia pola grawitacyjnego podczas całkowitego zaćmienia Słońca w dniu 9 marca 1997 roku. Pomiary przeprowadzono w Moho w chińskiej prowincji Helongjiang, za pomocą najnowocześniejszego grawimetru. Okazało się, że w czasie zaćmienia wystąpiło wyraźne osłabienie pionowej składowej pola grawitacyjnego. Autorzy twierdzą, że wzięli pod uwagę wszystkie możliwe czynniki zakłócające, np. zmianę temperatury. Pomiar był wykonywany i rejestrowany całkowicie automatycznie, bez bliskiej obecności obserwatora. Zdaniem autorów, zarejestrowany efekt musiał zostać wywołany przez jakąś nieznaną przyczynę, na przykład przez ekranowanie grawitacyjne. ”

Zastosowanie opisywanych technik manipulacji parametrami pola energii próżni umożliwia budowanie niezwykle ciekawych urządzeń tj. np. samonapędzające się silniki, ekstraktory energii próżni i komory z wewnętrznym lub zewnętrznym bąblem czasoprzestrzennym, które pozwalają zmniejszać fluktuacje energii próżni i dokonywać prawie dowolnego rozciągnięcia czasu. Nazywane będą ekspanderami czasu lub maszynami czasu. Nie można ich mylić
z hipotetycznymi wehikułami czasu, które - jak wiemy z filmów s-f - umożliwiają dowolne podróże w czasie do przodu i do tyłu. Ekspander czasu działa odwrotnie niż rakieta ze znanej historii o dwóch braciach bliźniakach. W rakiecie kosmicznej poruszającą się z prędkością bliską prędkości światła następuje spowolnienie biegu czasu w stosunku do czasu ziemskiego.
W ekspanderze czasu, czyli w komorze z bąblem czasoprzestrzennym czas ulega przyspieszeniu. Takie właśnie zjawisko obserwuje się pomiędzy płytkami Cashimira.

 

Prace nad bąblem czasoprzestrzennym są prowadzone we wszystkich poważnych laboratoriach na świecie - szczególnie wojskowych. Obecnie testowane komory
z wewnętrznym bąblem czasoprzestrzennym umożliwiają budowę rakiet bliskiego i dalekiego zasięgu do przenoszenia ładunków miotających, które mogą poruszać się w przestrzeni kilkukrotnie szybciej w stosunku do znanych konwencjonalnych rozwiązań. Technologia ta została niedawno zastosowana przez Rosjan – jak stwierdził jeden z generałów - do wzmocnienia Rosyjskiej siły obrony. W 2005 r. podczas publicznego pokazu nowoczesnej superszybkiej rakiety, Putin stwierdził, że Rosja powinna być teraz spokojna - ta technologia zapewni nam pokój na najbliższe 30 lat. Na odpowiedź NATO długo nie trzeba było czekać. Przybliżenie tarczy antyrakietowej do granic Rosji, tj. zainstalowanie jej w Polsce i Czechach rozwiązałoby po części problem ich niebezpiecznej przewagi technologicznej i zapewniłoby również ochronę Europy przed atakami z Bliskiego Wschodu. Warto tu nadmienić, że zastosowanie tej technologii będzie oszałamiające w technice obliczeniowej. Przyspieszenie obliczeń procesorów i systemów komputerowych proporcjonalne do osiągniętej dylatacji czasu, która teoretycznie może być nieskończona, będzie umożliwiało realizowanie super skomplikowanych obliczeń w bardzo krótkim czasie, dziś uważanych za niemożliwe.




6. Energia próżni oddziałuje na świat atomowy

W 1987r. pojawił się w prasie fizycznej artykuł pt. „dlaczego atomy się nie zapadają?” czytamy, że istnieją dwa równoważne podejścia do wyjaśnienia istnienia atomu: pierwsze podaje SED-stochastyczna elektrodynamika, drugie zaś QED-kwantowa elektrodynamika. SED jest próbą rozwiązania dalej aktualnego problemu promieniowania fal elektromagnetycznych przez elektrony w trakcie ich ruchu przyspieszonego. We wszystkich elektronicznych urządzeniach telekomunikacyjnych efekt ten występuje i to tym bardziej im mniejsze zastosowano elementy elektroniczne i szybciej one pracują, dlaczego więc elektrony krążące w atomach miałyby z jakichś względów nie promieniować swej energii? Założenia poczynione przez fizyków kwantowych na początku XX wieku nie można dalej bezkrytycznie przyjmować za pewne, ponieważ dokonywane stale nowe odkrycia wskazują, że prawda leży na głębszym poziomie. SED wyjaśnia, że stan podstawowy atomu wodoru może być precyzyjnie zdefiniowany jako równowaga dynamiczna pomiędzy promieniowaniem emitowanym przez elektron w trakcie jego ruchu przyspieszonego po orbicie a energią fotonów absorbowanych z ZPF-fluktuacji elektromagnetycznego tła próżni. Jeżeli rozpatrzy się kołową orbitę elektronu, to dla małych promieni (promień Bohra) elektron mniej promieniuje energii i doświadcza absorbcji dużej ilości energii z ZPF pola co skłania go do przeskoku na wyższą orbitę, podczas gdy krążąc po większej orbicie promieniuje na zewnątrz więcej energii i jednocześnie mniej otrzymuje od ZPF, co sprawia, że dąży do opadnięcia
w kierunku jądra. W QED matematyczne rozwiązania za pomocą operatorowych równań ruchu Heisenberga dla elektronu dają identyczne wyniki jak rozwiązania w SED, co sprawia, że są podejścia te są równoważne. Można stąd wysnuć wniosek, że nie można brać tylko QED do definitywnego rozstrzygania problemów mikroświata, ponieważ umykają nam inne możliwości, które QED nie uwzględnia w swoim opisie. SED daje nam poza tym lepsze zrozumienie oddziaływania energii próżni na atom.



7. Zmienność masy ciał jest faktem

Oddziaływanie energii próżni na atomy i odwrotnie atomów na fluktuacje energii próżni - są podstawą możliwości pozyskiwania wolnej energii i dokonywania cyklicznej zmiany lub redukcji masy ciał lub układów ciał oddziałujących na siebie poprzez próżnię. Skoro próżnia oddziałuje na atomy, to nie możemy już mówić o izolowanych od otoczenia układach ciał materialnych, które często analizuje się teoretycznie w różnych działach fizyki. Układy tych ciał są stale poddawane transferowi energii próżni, a to powoduje istotne zakłócenie założonego wyidealizowanego teoretycznego modelu. Tak się też stało ze ogólną teorią względności A. Einsteina. Wszyscy wiemy że istnieje równoważność masy i energii dana słynnym wzorem E=m*c*c. Ponieważ zawsze spełniona jest zasada zachowania energii, to masa ciała m nie może ulegać cyklicznej zmianie, bo to powodowałoby niczym nie uzasadnione zmiany energii E. Przyjrzyjmy się jednakże teorii przedłożonej przez niejakiego J. F. Woodward’a, który po raz pierwszy pokazał, że możliwa jest jednak zmiana w czasie masy ciała bez widocznego transferu składników materii rozpatrywanego ciała przez przestrzeń.

 

Woodward sfromuował nielokalną teorię matematyczną w oparciu o Zasadę Macha. Najbardziej niezwykłe jest jednak to, że teoria jego jest weryfikowalna, ponieważ przewiduje fizyczne efekty.


Woodward mówi, że jeżeli gęstość masy-energii jakiegoś wyszczególnionego systemu zmienia się w czasie, to masa tegoż systemu zmienia się o wielkość proporcjonalną do drugiej pochodnej zmiany gęstości rozpatrywanego systemu.

Jeżeli np. kondensator ceramiczny o masie mo=1[kg] ładujemy raz dodatnim, raz ujemnym napięciem, które zmienia się z częstotliwością 10[kHz] i przenosi moc np. 100[W] - to teoria Woodwarda przewiduje, że masa kondensatora powinna zmieniać się ±10 milligramów wokół jego początkowej wartości masy mo z częstotliwością 20[kHz]. To przewidywanie zostało potwierdzone w laboratorium i tym samym potwierdzona została empirycznie zasada Macha.

 

Mach uważał, że ciało porusza się ruchem jednostajnym nie względem przestrzeni absolutnej, lecz względem środka masy wszystkich pozostałych ciał Wszechświata. Bezwładność ciała jest skutkiem jego oddziaływania z innymi ciałami.

 

Łatwo sobie wyobrazić jedno masywne ciało znajdujące się w pustej przestrzeni. Nie może być mowy o istnieniu bezwładności, ponieważ nie możemy jej zmierzyć (z założenia) dysponując tylko jednym ciałem. By była mowa o bezwładności muszą być co najmniej dwa odosobnione ciała. Uzasadniając swą tezę, Mach wskazywał na doświadczalne obserwacje ruchu obrotowego Ziemi i występujące na niej siłowe zjawiska, takie jak np. siła Coriolisa. Już Einstein zdawał sobie sprawę z ważnej roli tej zasady w swojej teorii względności i starał się początkowo, by ją dopełniała lecz ostatecznie w ogólnej teorii względności z niej zrezygnował. Pewne fragmenty ogólnej teorii względności mogą być jednak interpretowane jako jej częściowa realizacja. Na przykład z równań pola wynika, że ciało otoczone innymi ciałami, obracającymi się wokół niego, samo zaczęłoby się obracać - co fizycy niedawno wykazali praktycznie.

 

Tak więc zasada Macha nie jest w ogólnej teorii względności zadowalająco zrealizowana. Aby ją włączyć do teorii grawitacji, naukowcy wprowadzili nowe pole skalarne, oddziałujące ze wszystkimi rodzajami materii. Pole jest skalarne, jeśli w każdym punkcie przestrzeni i czasu daje się opisać jedną liczbą. W 1961 roku doktorant Princeton University Carl Brans i jego promotor Robert H. Dicke zwrócili uwagę na to, że w ogólnej teorii względności siła grawitacji jest proporcjonalna do stałej Newtona G. Według Einsteina G nie zmienia się w czasie i ma na Ziemi taką samą wartość jak w najbardziej odległych galaktykach co jak już stwierdziliśmy wcześniej nie jest prawdą.

 

Brans i Dicke zauważyli, że zasada Macha mogłaby być spełniona, gdyby okazało się, że stała Newtona jest zmienna zarówno w czasie, jak i w przestrzeni. Żeby ją "uzmiennienić", wprowadzili skalarne pole j i w równaniach grawitacyjnych Einsteina zamienili G na 1/j. Powstała nowa teoria Bransa-Dickego, w której materia reaguje nie tylko na krzywiznę czasoprzestrzeni, jak w zwykłej ogólnej teorii względności, lecz także na zmiany lokalnego natężenia grawitacji. Pole j, które przenika całą przestrzeń, współdecyduje o tym, jak materia przemieszcza się w przestrzeni i czasie. Każdy pomiar masy ciała jest więc uzależniony od jego lokalnej wartości. Od razu można zauważyć też, że pole to może odzwierciedlać lokalne zmiany gęstości energii próżni.

 

Problem Zasady Macha nurtuje jednak dalej wielu współczesnych fizyków, skłaniając ich do modyfikowania znanych teorii i formułowania nowych. Takie próby poczynili
w ostatnich 10 latach m.in. brazylijski fizyk prof. Fran de Aquino oraz amerykański fizyk Richard Crandall. De Aquino wyprowadził równanie opisujące redukcję tzw. masy grawitacyjnej ciała, która odpowiada jednocześnie za siłę bezwładości i siłę ciążenia.
De Aquino wyjaśnia, że w wyniku absorpcji i emisji przez rozpatrywane masywne ciało niskoczęstotliwościowych fotonów, może ulec zniesieniu jego inercja (masa), oczywiście tylko wtedy, jeżeli wypromieniowywane fotony ulegną częściowo lub całkowicie anihilacji
z pędzącymi z przestrzeni cząsteczkami niosącymi bezwładność - grawitonami. Koncepcja
De Aquino łączy teorię Einsteina i zasadę Macha w jedną logiczną i spójną całość, dając możliwość budowy urządzeń zdolnych do pokonywania grawitacji oraz umożliwiających ekstrakcję energii z pola grawitacyjnego. Teoria ta została nawet częściowo potwierdzona.

 

Richard Crandall podjął się modyfikacji Einsteinowskich równań pola i uzyskał znane nam z elektrotechniki równania Maxwella, ale opisujące już nie pola elektromagnetyczne lecz grawitacyjne. Wzajemne oddziaływania ciał, czy też zmiana strumienia masy wywołuje rozchodzące się w przestrzeń pola grawitoelektryczne i grawitomagnetyczne, które niosą bezwładność i oddziałują na odległość z innymi ciałami. Pola grawitoelektryczne
i grawitomagnetyczne można interpretować poprzez analogię dokładnie tak samo jak pola elektryczne i magnetyczne oraz ich połączenie elektro-magnetyczne. Jego teoria umożliwia nieprawdopodobne wprost możliwości manipulacji masą ciał i polem grawitacyjnym w celu uzyskania różnorodnych efektów, takich jak zmiana inercji, zmiana masy i energii ciał na odległość poprzez odpowiednie zarządzanie procesem ich ruchu w przestrzeni. Crandall na bazie swojej teorii pokazuje, że budowa napędów antygrawitacyjnych i urządzeń wolnej energii jest całkiem możliwa i nie jest sprzeczna z zasadą zachowania energii. Uważa też, że większość urządzeń produkujących wolną energię w sposób niekonwencjonalny to swego rodzaju spowolnione ekstraktory energii jądrowej, zupełnie nieszkodliwe dla środowiska naturalnego.

 

Jak uważa wielu fizyków, pełna realizacja zasady Macha byłaby dowodem na całkowite uzależnienie geometrii czasoprzestrzeni od rozkładu materii we Wszechświecie,
a teoria jej odpowiadająca - teorią relatywnej czasoprzestrzeni.



A oto doniesienie prasowe z marca 2006r.

Naukowcy finansowani przez ESA (European Space Agency) twierdzą, że udało im się zarejestrować w laboratorium grawitacyjny odpowiednik pola magnetycznego. Ten efekt jest dużo większy niż przewidywany w Ogólnej Teorii Względności Einsteina. Wydaje się, że to znaczący krok w kierunku długo poszukiwanej kwantowej teorii grawitacji.
Podobnie jak poruszające się ładunki elektryczne wytwarzają pole magnetyczne, tak samo poruszająca się masa wytwarza pole grawitomagnetyczne. Według Ogólnej Teorii Względności Einsteina efekt ten jest praktycznie niemierzalny, jednakże Martin Tajmar, Clovis de Matos wraz ze współpracownikami twierdzą stanowczo, że zmierzyli ten efekt w laboratorium.
W ich eksperymencie użyto pierścienia zbudowanego z nadprzewodzącego materiału obracającego się z prędkościami dochodzącymi do 6 500 razy na minutę. Nadprzewodniki są to specjalne materiały, które tracą całkowicie rezystancję elektryczną w niskich temperaturach. Nowy eksperyment sprawdza przypuszczenie Tajmana i de Matosa, które wyjaśnia różnicę pomiędzy pomiarami wysokiej precyzji mas par Coopera (nośników ładunku
w nadprzewodnikach) oraz wyników obliczeń bazowanych na kwantowej teorii. Odkryli oni, że ta anomalia może być wyjaśniona pojawieniem się pola grawitomagnetycznego w wirującym nadprzewodniku (ten efekt został nazwany Londyńskim Momentem Grawitacyjnym (Gravitomagnetic London Moment) poprzez analogię do
jego magnetycznego odpowiednika).

Małe czujniki przyspieszenia umieszczono w różnych miejscach blisko wirującego nadprzewodnika, który był przyspieszany w ruchu obrotowym, aby efekt był zauważalny. Czujniki zarejestrowały pole przyspieszenia na zewnątrz nadprzewodnika, które najwyraźniej zostało wytworzone przez grawitomagnetyzm. "Ten eksperyment jest grawitacyjnym odpowienikiem eksperymentu Faraday'a indukcji magnetycznej przeprowadzonej w 1831 r. Demonstruje on, że nadprzewodnikowy masywny pierścień jest zdolny do wytworzenia potężniego grawitomagnetycznego pola - jest więc grawitacyjnym odpowiednikiem cewki magnetycznej”.
Zależnie od późniejszych potwierdzeń, ten efekt może tworzyć podstawy dla nowych urządzeń technicznych. Zmierzone przyspieszenie grawitacyjne stanowi jedynie 1/10000 przyspieszenia ziemskiego pola i jest ono zaskakująco większe, bo aż milion bilionów razy, niż przewiduje Ogólna Teoria Względności.
Źródło:
http://www.esa.int/SPECIALS/GSP/SEM0L6OVGJE_0.html

Czyżby teoria Richarda Crandalla potwierdziła się w praktyce? Jeśli ten eksperyment zostanie

 

potwierdzony przez inne laboratoria, to zgodnie z przewidywaniem teorii Crandalla bez problemu można budować napędy antygrawitacyjne i urządzenia ekstrahujące energię
z grawitacji wykorzystując własności pól grawitomagnetycznych i grawitoelektrycznych. Nasz znany świat techniki ulegnie całkowitej przemianie...

 

 




8. Zastosowanie teorii w praktyce – Taran Hydrauliczny

Trzech rosyjskich naukowców: W.W. Maruchin, W.A. Kucienkow, W.I. Iwanow uzyskało w 2005r. Euroazjatycki Patent Nr 005489 na urządzenie do pozyskiwania czystej ekologicznie energii z naturalnego ziemskiego pola inercyjnego i grawitacyjnego. Urządzenie jest niezależną jednostką energetyczną opartą na idei tarana wodnego, zdolną do ciągłej produkcji czystej ekologicznie energii cieplnej i elektrycznej.

 

Taran wodny to swego rodzaju impulsowa pompa wodna działająca samoczynnie, nie posiadająca w zasadzie ruchomych elementów oprócz zaworów. Historycznie konstruktorem pierwszego tarana hydraulicznego był Germain Sommeiller ur. w 1815 r. na terenach dzisiejszej Francji. Był inżynierem, specjalistą w budowie linii kolejowych. Jako pierwszy opracował nowoczesne technologie drążenia tuneli m.in. z wykorzystaniem zjawiska uderzenia hydraulicznego. Pod jego kierownictwem zbudowano pierwszy wielki tunel kolejowy Fréjus pod Masywem Mont Cenis w Alpach. Siła uderzenia hydraulicznego została od tego momentu doceniona w różnych dziedzinach techniki.

 

Taran jest więc urządzeniem hydraulicznym złożonym z relatywnie długiego odcinka wytrzymałej rury w której może przepływać ciecz i kilku zaworów. Wykorzystuje się tu zjawisko gwałtownego zatrzymania na zaworze odcinającym rozpędzonej w przewodzie cieczy, zwykle wody. W wyniku zatrzymania woda ulega na końcu chwilowemu sprężeniu (następuje akumulacja energii ruchu), co powoduje powstanie olbrzymiego ciśnienia, tzw. uderzenia hydraulicznego. Wielkość tego ciśnienia zależy od masy zatrzymywanej wody, jej prędkości oraz od szybkości zamykania zaworu. Powstają wówczas zwrotne ciśnieniowe fale uderzeniowe odbijające się od zaworu i biegnące w przeciwnym kierunku do pierwotnego ruchu cieczy. Fale te odbiją się powtórnie od wlotu i ścianek i z powrotem wracają
w kierunku zaworu nakładając się przy tym na siebie. Powstaje wtedy w przewodzie wodnym tłumiona fala stojąca. Jej drgania trwają do momentu zamiany energii sprężystej cieczy i rur na ciepło lub inną jej formę. W miejscu tzw. strzałki, gdzie zmiany ciśnienia cieczy są największe, wstawia się do przewodu pionową rurkę o małym przekroju z dodatkowym zaworem zwrotnym. Występujące w tym miejscu impulsy wysokiego ciśnienia ładują wodę poprzez zawór do zbiornika przeponowego, który wyrównuje pulsujące ciśnienie. Gdy ciśnienie na zaworze odcinającym spada poniżej pewnej wartości odcięcia, woda w głównym przewodzie może znów swobodnie przepływać i nabierać prędkości. Zawór odcinający może być sterowany elektronicznie z zewnątrz lub działać samoczynnie. Zwykle wysterowany jest jednak tak, by w naturalnym położeniu był otwarty lub znajdował się w stanie równowagi chwiejnej. Zmienne impulsy ciśnienia cyklicznie zamykają i otwierają go co sprawia, że układ pracuje bez przerwy, stale pompując wodę do wyższego ciśnienia. Tak wykonany układ tarana hydraulicznego nie jest jednak perpetuum mobile i energię do podnoszenia wody pobiera z różnicy ciśnień jaka panuje pomiędzy początkiem i końcem rurociągu, a dokładnie
z energii kinetycznej ruchu wody. Tarany wodne były do niedawna stosowane do podnoszenia wody na wyższy poziom w terenach pozbawionych energii elektrycznej, gdzie nie można było zastosować pomp elektrycznych. Warunkiem do ich pracy było wytworzenie wspomnianej różnicy ciśnień poprzez wykorzystanie naturalnego, zwykle spadzistego ukształtowania terenu wokół zbiorników wodnych lub rzek. Do prawidłowej pracy taran potrzebuje różnicy wzniesień już rzędu 1[m].

 

W przypadku Hydro-Elektro-Generatora idea pracy tarana została zmieniona i przystosowana
do spełnienia warunków określonych przez prawa Kwantowej Teorii Grawitacji, unifikującej
oddziaływania elektromagnetyczne z grawitacyjnymi. Osiągnięcie tego nie przyszło jednak od razu. Naukowcy przez długie lata pracowali w czołowych ośrodkach badawczych nad konstrukcjami nowoczesnych radzieckich rakiet kosmicznych. Borykali się z wprost
niezliczonymi problemami, które stale przeszkadzały w pracy tak precyzyjnego systemu jakim jest zbudowana z setek tysięcy detali rakieta. Trudno się dziwić, że układy hydrauliczne były jedną z największych bolączek. Pomimo precyzyjnych, teoretycznych komputerowych obliczeń stale coś szwankowało. Drgania, wibracje i niespodziewane uderzenia hydrauliczne przy przepływie paliwa czy też cieczy sterującej położeniem dysz wylotowych i innych układów stabilizacyjnych nastręczały poważne kłopoty. Ustawiczne testy i próby doprowadziły w końcu do rozwikłania zagadki – w teorii przepływów hydrodynamicznych są luki. Mechanika płynów zawodzi. Teoria mówi swoje, doświadczenie zaś pokazuje swoje. Szybkie przepływy cieczy, mimo dziesiątków lat doświadczeń ludzkości w budowie urządzeń hydraulicznych są obarczone po części czynnikami losowymi, po części nowymi prawami fizycznymi, które teraz dopiero się ujawniły. Tak zrodził się pomysł zastosowania „problemów hydraulicznych” dla pożytku ludzi. Idea była prosta - zastosować hydrauliczny taran wodny z odpowiednio dobranymi przewodami, kryzami i komorami zawirowującymi do wytworzenia dużego ciśnienia. Taki układ powinien dobrze zasymulować niechciane efekty dynamiczne w układach hydraulicznych rakiet. Na początku powstawały proste modele, które z czasem rozbudowywane o dodatkowe elementy zgodnie z podpowiedziami sugerowanymi przez przewidywania nowych teorii grawitacji. W końcu zjawisko przyrostu energii uwydatniło się. Ciecze poddane zawirowaniom pod dużym ciśnieniem pochłaniają energię grawitonów docierającą z otoczenia, szczególnie gdy temu zjawisku towarzyszy kawitacja i sonoluminescencja! Okazało się, że oddziaływania fotonów i fononów
z grawitonami - nośnikami sił grawitacyjnych i bezwładnych są możliwe a całkowita ich energia może być wielokrotnie mniejsza od energii niesionej przez anihilowane grawitony.




Rys. 1. Na powyższym rysunku ciecz w głównym przewodzie poddana jest gwałtownemu zahamowaniu, co wywołuje efekt uderzenia hydraulicznego i pojawienie się fali stojącej. W miejscu strzałki panuje wysokie ciśnienie wody, które przepycha ją z dużą prędkością przez górne obwody. Zewnętrzny obwód wytwarza efekty kawitacji i sonoluminescencji. Dostarczają one energetycznych fotonów (i fononów), które intensywnie oddziałują z docierającymi z zewnątrz do układu grawitonami. Energia grawitonów zamienia się na ciepło a ciecz w środkowym przewodzie, w wyniku pomniejszonej bezwładności nabiera większej energii kinetycznej. Wypływając pod dużym ciśnieniem P napędza turbinę elektrogeneratora i powraca do głównego zbiornika.

Odpowiednie sterowanie procesem blokowania docierających grawitonów do ciał w ich ruchu umożliwia akumulację i ekstrakcję nadwyżki energii w postaci użytecznej energii kinetycznej, cieplnej i elektrycznej.


Maruchin wyraził z czasem zdanie: ”...to było ekscytujące, gdy stwierdziliśmy z postępem naszych prac, że ta energia ma swoje źródło w ziemskiej grawitacji. Wymiana energii grawitacji i inercji w układach z krążącą masą – w tym przypadku wodą – jest podobna do oddziaływań elektromagnetycznych w elektrycznych układach indukcyjnych. Można je tak dostrajać jak obwody rezonansowe LC w radioodbiornikach.”

Łapanie energii grawitacji stało się ich pasją. Z czasem opracowali i zbudowali układy taranów hydraulicznych działających impulsowo o mocy 1 [MW]. Ich zrównoleglenie daje jeszcze lepsze efekty. Razem mogą pracować z mocami setek megawatów i spokojnie zastąpić konwencjonalne elektrownie węglowe czy nawet atomowe nie wydzielając ani grama dymu czy innych zanieczyszczeń.





9. Polecane strony internetowe z artykułami o energii próżni i grawitacji

http://www.calphysics.org/zpe.html - o energii próżni (ZPF), masie i grawitacji
http://www.esa.int/SPECIALS/GSP/SEM0L6OVGJE_0.html- o efekcie pola grawitomagnetycznego.
http://arxiv.org/find/physics/1/au:+Aquino_F/0/1/0/all/0/1 - prace prof. Fran De Aquino
http://archiwum.wiz.pl/2000/00071200.asp - „dziwna próżnia naszego wszechświata”

http://www.journaloftheoretics.com/Links/Papers/Setterfield.pdf- o energii próżni - prace teoretyczne i praktyczne z fizyki.

http://www.ateizm.host.sk/fundam/nicosc.htm#TOP - "jakie znasz rodzaje nicości ?" - WiŻ 11/1996

http://archiwum.wiz.pl/ - różne tematy podejmowane w czasopiśmie "Wiedza i Życie"

http://www.swiatnauki.pl/swiat_nauki.php?id=10 - "Wszechświat i cząstki" – Świat Nauki

http://www.borisvolfson.com/GravityTheoryPaper.html - o naturze grawitacji



Polecana literatura:
Ether-Technology: A Rational Approach to Gravity Control - Rho Sigma
They All Told the Truth: The Antigravity Papers - Richard P. Crandall
Practical Conversion of Zero-Point Energy - Thomas F. Valone
Ether Physics: Tesla's Hidden Space Propulsion System and the Conspiracy to
Conceal It (2nd Revised Edition) - William Lyne


Inne specjalistyczne publikacje i książki o energii próżni i grawitacji.

1. Feynman, R.P. and Hibbs, A.R. *Quantum Mechanics and Path Integrals*, page 245, McGraw-Hill, New York, 1965. See also Misner, C.W., Thorne, K.S. and Wheeler, J.A. *Gravitation*, Freeman, San Francisco, 1973.
2. See, for example, the Closing Remarks section in Boyer, T.H., Phys. Rev. D, 1984.
3. Casimir, H.B.G., Proc. K. Ned. Akad. Wet., volume 51, 1948.
4. Fierz, M. Helv. Phys. Acta., volume 33, 1960.
5. Marshall, T.W. Nuovo Cimento, volume 38, 1965.
6. Boyer, T.H. Ann. Phys., volume 56, 1970.
7. Wittmann, F., Splittgerber, H. and Ebert, K. Z. Phys, volume 245, 1971.
8. Israelachvili, J.N. and Tabor, D. Proc. Roy Soc. London, Ser. A, volume 331, 1972.
9. Arnold, W., Hunklinger, S. and Dransfeld, K. Phys Rev. B, volume 19, p. 6049, 1979; Phys. Rev. E, volume 21, p. 1713, 1980.
10. Milonni, P.W., Cook, R.J. and Goggin, M.E. Phys. Rev. A, volume 38, p. 1621, 1988.
11. Lamb, W.E., Jr. and Retherford, R.C. Phys. Rev., volume 72, p. 241, 1947.
12. Bethe, H.A. Phys. Rev., volume 72, p. 339, 1947.
13. Welton, T.A. Phys. Rev., volume 74, p. 1157, 1948.
14. Boyer, T.H. Phys. Rev., volume 180, p. 19, 1969; Phys. Rev. A, volume 7, p. 1832, 1973.
15. Puthoff, H.E. Phys. Rev. D, volume 35, p. 3266, 1987.
16. Cetto, A.M. and Pena, L. de la. Found. Phys., volume 19, p. 419, 1989.
17. See Puthoff, H.E. Phys. Rev. A, volume 39, p. 2333, 1989 and references therein.
18. Milonni, P.W. Physica Scripta, volume T 21, p. 102, 1988.
19. See, for example, Pantell, R.H. and Puthoff, H.E. *Fundamentals of Quantum Electronics*, pp. 179 ff., Wiley, New York, 1969.
20. Wheeler, J.A. *Geometrodynamics*, Academic Press, New York, 1962.
21. Marshall, T.W. Proc. Camb. Philos. Soc., vol. 61, p. 537, 1965.
22. Boyer, T.H. Phys. Rev., vol. 182, p. 1374, 1969.
23. Puthoff, H.E. Phys. Rev. A, volume 40, p. 4857, 1989. Errata in Phys. Rev. A, volume 44, p. 3385, 1991. See also New Scientist, volume 124, p. 36, 2 December 1989.
24. Milonni, P.W. Am. J. Phys., volume 49, p. 177, 1981.
25. Davies, P.C.W. J. Phys. A, volume 8, p. 609, 1975.
26. Unruh, W.G. Phys. Rev. D, volume 14, p. 870, 1976. For a semi-classical derivation, see also Boyer, T.H. Phys. Rev. D, volume 21, p. 2137, 1980.
27. Sakharov, A.D. Dokl. Akad. Nauk. SSSR [Sov. Phys. - Dokl., volume 12, p. 1040], 1968. See also Misner, C.W., Thorne, K.S. and Wheeler, J.A. Gravitation, pp. 426-428, Freeman, San Francisco, 1973.
28. Forward, R.L. Phys. Rev. B, volume 30, p. 1700, 1984.
29. Rafelski, J., Fulcher, L.P. and Klein, A. Phys. Rep., volume 38, p. 227, 1978. See also "The Decay of the Vacuum", Scientific American, volume 241, p. 150, 1979.
30. For the original concept see Casimir, H.B.G., Physica, volume 19, p. 846, 1956. Early follow-on efforts include Boyer, T.H., Phys. Rev, volume 174, p. 1764, 1968; Milton, K.A., Annals Phys., volume 127, p. 49, 1980; DeRaad, L.L., Jr. and Milton, K.A., Annals Phys., vol. 136, p. 229, 1981; Brevik, I., Annals Phys., volume 138, p. 36, 1982; Brevik, I. and Kolbenstevdt, H., Annals Phys., volume 143, p. 179, 1982.
31. Booth, L.I. Speculat. Sci. Tech., volume 10, p. 201, 1987.
32. Lee, T.D. *Particle Physics and Introduction to Field Theory*, p. 826, Harwood Academic Publ., London, 1988.
33. Podolny, R. *Something Called Nothing*, Mir Publ., Moscow 1986.

Aktualnie na stronie

Odwiedza nas 97 gości oraz 0 użytkowników.

Poland 80.9% Poland
United States 5.6% United States
United Kingdom 2.4% United Kingdom
Germany 2.1% Germany

Total:
 
99  Countries

77964
Today: 2
This Week: 140
This Month: 446
Last Month: 1,295

Wyszukaj w witrynie

Go to top